Strona Główna Szkoła w Dobranowicach
PDF Drukuj Email
Wpisany przez mgr Bożena Bezdyk   
Spis treści
Szkoła w Dobranowicach
Szkoła Ludowa w latach 1914 - 1950
Szkoła w latach 1950 - 1975
Działalność placówki w latach 1975 - 1988
Dzieje szkoły w latach 1988 - 2002
Rok Szkolny 1997/1998
Wszystkie strony

1. Rys historyczny dotyczący dziejów wsi i powstania szkoły w Dobranowicach.

Dobranowice to wieś licząca około 500 mieszkańców odległa o 8 km na południowy wschód od centrum powiatowego miasteczka - Wieliczki. Wioski graniczące bezpośrednio z Dobranowicami to: Grajów, Hucisko, Sułów.
Historia Dobranowic liczy co najmniej 700 lat.
W odległej przeszłości wieś stanowiła własność kościelną, później szlachecką. Uwłaszczenie wsi w połowie XIX wieku spowodowało, że chłopi gospodarujący na własnych gospodarstwach cenią przede wszystkim ziemię. Pracując "na swoim" stają się bardziej aktywni, zaradni, przebiegli. Uczą się kalkulować, pragną zdobywać wiedzę rolniczą.
W Dobranowicach żyło wiele rodzin chłopskich, ale jedna z nich - rodzina Kucharskich jest przykładem zmian jakie zaczęły zachodzić w tamtych czasach na wsi galicyjskiej. Z rodziny tej wywodzi się Wojciech Kucharski (1808-1883), niepiśmienny gospodarz, który w ciągu swego bardzo pracowitego życia dorobił się znacznego, jak na owe czasy, majątku i przeznaczył go w swoim testamencie na założenie i utrzymanie Szkoły Ludowej w Dobranowicach.
Należy pamiętać, że okres życia Wojciecha Kucharskiego przypada na okres niewoli, gdy Polska nie istniała jako państwo i nie miała możliwości rozwijania polityki oświatowej. Jednak w zaborze austriackim Polacy mieli większe możliwości działania na rzecz Polskiej Oświaty niż w innych zaborach.
W 1866 roku powstała we Lwowie Rada Szkolna Krajowa, która sprawowała opiekę nad szkolnictwem ludowym i częściowo średnim. W 1867r. Sejm Galicyjski zatwierdził ustawę o języku wykładowym w szkolnictwie ludowym i średnim, w myśl której ten, kto łoży na utrzymanie szkoły, decyduje o tym, w jakim języku będą uczyć się dzieci. W ten sposób stworzono dzieciom polskim możliwość nauczania w języku ojczystym. Rada Szkolna Krajowa dążyła do rozbudowy sieci szkół ludowych w celu realizacji obowiązku powszechnego nauczania (6-letni obowiązek szkolny ustanowiono od 1873 r.) i likwidacji analfabetyzmu, który w Galicji wynosił w tamtym czasie około 40%. Jednakże brak funduszy oraz późniejsza polityka kół konserwatywnych ograniczająca dostęp do szkół młodzieży wiejskiej, skutecznie hamowały postęp oświatowy. W tych warunkach społeczno-politycznych fundacja niepiśmiennego chłopa nabiera jeszcze większego znaczenia. Wojciech Kucharski - "niepiśmienny" ale śmiały chłop stworzył podwaliny oświaty we wsi Dobranowice i tym samym zapisał się chwalebnie w historii Dobranowic i pamięci mieszkańców. Testament Wojciecha Kucharskiego został spisany w 1883 roku, jednak do jego realizacji doszło dopiero po 30 latach. Kucharski zażyczył sobie w testamencie, aby w zamian za bezpłatne dzierżawienie gruntów szkolnych, szkołę prowadziły Siostry Felicjanki. Wola Wojciecha Kucharskiego została spełniona i w dniu 01.09.1914r. rozpoczyna swoją działalność w Dobranowicach Szkoła Ludowa, należąca do okręgu szkolnego Wieliczki, prowadzona przez Siostry Felicjanki, zamieszkujące w pobliskim klasztorze.
Budynek szkolny, który wtedy powstał, przylega bezpośrednio do ściany niedużego kościółka. Szkoła dysponuje dwoma większymi salami dydaktycznymi ( każda po 48m2 ) i trzema mniejszymi pomieszczeniami ( 12m2 , 22m2, 24m2 ). Jedno z mniejszych pomieszczeń stanowi gabinet kierownika szkoły a dwa pozostałe są wykorzystane również na cele dydaktyczne. Budynek został tak usytuowany, że okna trzech sal wychodzą na południe a dwóch na północ. Strefę komunikacyjną zapewnia niewielki korytarz i obszerniejszy przedsionek z boku budynku, pełniący także rolę szatni.
Szkoła posiada również obszerny strych, pełniący rolę magazynu na który prowadzą nieduże, drewniane, kręte schody. Do pomieszczeń gospodarczych należą także piwnice, w których składuje się np. węgiel na zimę i drzewo na podpałkę. Wszystkie sale lekcyjne są ogrzewane przez duże kaflowe piece na węgiel.
W miarę upływu lat przybywa uczniów, w szkole staje się ciasno i dlatego siostry Felicjanki dodatkowo udostępniają później na cele dydaktyczne dużą salę w pobliskim klasztorze.


2.1 Dzieje Szkoły Ludowej w Dobranowicach w latach 1914 - 1950.

 Z pierwszych lat działalności zachowały się tylko arkusze ocen oraz księga wizytacyjna. Nie przetrwały inne dokumenty, takie jak kroniki czy Protokoły Rad Pedagogicznych.
Z "Księgi ocen" z roku 1914 dowiadujemy się, że do Szkoły Ludowej - jednoklasowej, mieszanej - zostało zapisanych 99 uczniów, w tym na I stopień nauczania przyjęto 89 uczniów, na II - jednego a na III stopień - trzech uczniów. Do szkoły chodziły nie tylko dzieci z Dobranowic ale także z sąsiednich wsi takich jak Hucisko, Niżowa, Chorągwica.
W klasie pierwszej oceniane były:
1. Zachowanie się
2. Pilność ogólna
3. Postęp w poszczególnych przedmiotach naukowych :
- w nauce religii,
- w czytaniu,
- w pisaniu,
- w j. polskim,
- w rachunkach,
- w śpiewie.
4. Porządek zewnętrzny ćwiczeń pisemnych.
Na trzecim stopniu edukacyjnym dochodzą dzieciom nowe przedmioty:
- wiadomości z dziejów i przyrody,
- rysunki,
- roboty ręczne,

Zwraca uwagę fakt, że w pierwszym roku szkolnym nie odnotowano na arkuszach ocen liczby opuszczanych godzin szkolnych.
W następnym roku szkolnym nie wszystkie dzieci, które uzyskały promocję znowu podjęły naukę. Ale przyjęto nowe dzieci, liczba uczniów zwiększyła się i tendencja ta utrzymuje się przez wiele następnych lat.
W roku 1917 Ludowa Szkoła - 1 klasowa zostaje przemianowana na Ludową Szkołę - 2 klasową.
W roku szkolnym 1918/1919 po raz pierwszy 16 absolwentów opuszcza mury dobranowickiej szkoły.
Następny rok jest ostatnim, w którym na arkuszch ocen widnieje napis "Kraj - Galycya".
Analizując arkusze ocen z tamtych lat dochodzi się do wniosku, że mimo iż polska szkoła na wsi galicyjskiej nie była czymś powszechnym, to jednak nawet gdy istniała, nie wszystkie dzieci mogły z tego dobrodziejstwa korzystać.
Pod niektórymi nazwiskami dzieci, które zostały zapisane, a nie chodziły do szkoły znajdujemy często adnotację:
- "Nie uczęszczał z powodu biedy"
- "Nie uczęszczał z powodu braku ubrania"
- "Maleńki a daleko mieszka"
Poza tym nie we wszystkich domach przykładano należytą uwagę do nauki - pierwszym a czasem najważniejszym zadaniem dzieci wiejskich była zwykle pomoc w pracach gospodarskich.
W roku szkolnym 1920/1921 na arkuszach ocen pojawia się napis:
"Rzeczpospolita Polska Rada Szkolna Krajowa we Lwowie Powiat Wielicki",
a szkoła zmienia nazwę ze Szkoły Ludowej na Szkołę Powszechną dwuklasową, mieszaną. W szkole tej istniały 4 oddziały a dzieci chodziły do szkoły przez 6 lat.

Rok 1921/1922 przynosi nową zmianę - szkoła przynależy już do Kuratorium Okręgu Szkolnego w Krakowie. Następuje też nowy podział przedmiotów. Ocenia się postęp w nauce w następujących przedmiotach naukowych:
* zachowanie
* j. polski
* nauka religii
* geografia
* śpiew
* przyroda
* pilność
* rachunki z geometrią
* rysunki
* historia
* gry i gimnastyka
* roboty kobiece

W tym roku szkolnym spotykamy po raz pierwszy, w arkuszach klasyfikacyjnych oddziału III, wypełnioną rubrykę dotyczącą liczby opuszczonych dni szkolnych ( usprawiedliwionych i nieusprawiedliwionych).
W roku 1924/1925 Szkoła Powszechna 2- klasowa zmienia się na Szkołę Powszechną 4- klasową. Należy zaznaczyć, że obecność uczniów na zajęciach lekcyjnych jest już sprawdzana i odnotowywana we wszystkich oddziałach.
W czerwcu 1925 roku odnotowano przy 5 uczniach, którzy ukończyli naukę dzienną następujące słowa:
"Na podstawie powyższych postępów uznaje się, że uczeń ten uczynił zadość obowiązkowi uczęszczania na naukę codzienną".
W 1926 roku odnajdujemy po raz pierwszy wzmiankę o tym, że szkoła była wizytowana przez szkolnego inspektora. Fakt ten został odnotowany w księdze wizytacji lakonicznym zdaniem: "Zwiedzał tutejszą szkołę" oraz podpisem inspektora szkolnego. Podobną adnotację mamy rok i dwa lata później .
Nowe zmiany w nazwie szkoły przynosi rok 1927/1928. Szkoła przyjmuje nazwę: "Trzyklasowa Publiczna Szkoła Powszechna". W tym też roku przedmiot - "gry i gimnastyka" zostaje zastąpiony przedmiotem - "nauka ćwiczeń cielesnych". Istotnym jest też fakt, że w szkole systematycznie przybywa uczniów i w powyższym roku placówka kształci już 193 dzieci.
W księdze wizytacji, w 1935 roku, odnajdujemy informację (podpisaną przez inspektora szkolnego) o następującej treści: "Wizytowałem szkołę. Odbyłem konferencje indywidualne. Badałem księgi i akta". Podobną wizytację szkoła przeżywa również rok później.
Pierwszego września 1939 roku, w dniu wybuchu II Wojny Światowej, w dobranowickiej szkole zapisanych było 247 uczniów. Niemcy pojawiają się w szkole dopiero w 1943 roku, a wraz z nimi księga ocen w dwóch językach: polskim i niemieckim. Z tego czasu zachował się w szkole oryginalny druk świadectwa, również w dwóch językach.
Gdy kończy się wojna, Siostry Felicjanki zakładają kronikę szkoły. Z jej kart dowiadujemy się, że rozpoczęcie roku szkolnego we wrześniu 1945 roku było bardzo radosne i uroczyste. Nauka w szkole ruszyła z impetem. Zorganizowano również kursy dla dorosłych, którzy nie mieli skończonej szkoły podstawowej. Uczęszczało na nie 20 osób. W obecności przybyłych wizytatorów wszyscy kursanci złożyli końcowe egzaminy i otrzymali świadectwa, które otwierały im drogę do pracy.
W następnym roku szkolnym, oprócz zwykłych zajęć lekcyjnych, dobranowickie dzieci uczestniczyły w wielu ciekawych wycieczkach. Przykładem mogą tu być wycieczki do Zakopanego (podróż kolejką linową na Kasprowy Wierch), Krakowa, Ojcowa, Mogiły czy pobliskiej Wieliczki.
Siostry prowadzą szkołę do dnia 38.02.1950 roku. Są to lata twardej, mozolnej pracy, dla sporej gromady uczniów (w ostatnich latach w szkole jest ponad dwieście dzieci). Równolegle kontynuują Felicjanki prowadzenie kursów wieczorowych dla dorosłych. Ostatni, nadzwyczajny egzamin dla dorosłych kursantów odbył się 27 czerwca 1949 roku w obecności dwóch inspektorów oświaty. Ogólnie w roku szkolnym 1948/1949 szkołę opuściło 39 absolwentów.
We wspomnieniach byłych uczniów Siostry Felicjanki prowadziły szkołę bardzo solidnie. W placówce panowała "żelazna" dyscyplina a zakonnice były wymagającymi nauczycielkami. Gdy zachodziła taka potrzeba, zostawały z "opornymi uczniami" po lekcjach i pracowały z nimi dodatkowo.
W opinii dawnych uczniów, dzięki ostrej dyscyplinie i dużym wymaganiom, szkoła w Dobranowicach na tle powiatu wielickiego prezentowała wysoki poziom nauczania.


2.2 . Szkoła w latach 1950 - 1975.

2.2.1. Dzieje 25 letniej działalności "świeckiej" placówki.

Informacji o pierwszych 25 latach działalności "świeckiej" szkoły w Dobranowicach dostarcza nam Kronika Szkoły założona jeszcze przez Siostry Zakonne, a później prowadzona przez kolejnych kierowników szkoły.Jak już nadmieniono, w 1950 roku zaczynają po raz pierwszy pracować w szkole siły świeckie. Zmienia się kierownictwo i nauczyciele. Siostry Felicjanki mieszkające tuż obok, zostają pozbawione wpływu na funkcjonowanie szkoły. Zmienia się "klimat" pracy w szkole. Do 1954 roku niewiele możemy powiedzieć o działalności szkoły poza tym, że często następują zmiany personalne na stanowisku kierownika szkoły, następuje też pewna rotacja wśród nauczycieli.W latach 1950-1954 urzędowało w Dobranowicach aż pięciu kierowników szkoły. Możemy się domyślać, że tak częsta zmiana kierownictwa nie sprzyjała niczemu dobremu. Było to niekorzystne dla dzieci, reszty kadry nauczycielskiej jak i całego szkolnego gospodarstwa. Nowy kierownik, który przejmuje szkołę w 1955 roku, zastaje ją bardzo zaniedbaną pod względem gospodarczym. Swoim działaniem społecznym i entuzjazmem inicjuje on pracę Komitetu Rodzicielskiego na rzecz szkoły. Dzięki tej współpracy zostaje ogrodzony budynek szkolny. W omawianym roku szkolnym dzieci uczestniczą po raz pierwszy w zajęciach kół zainteresowań takich jak: kółko sportowe, biologicznei matematyczne.
Dzięki staraniom szkoły przejeżdża też do wsi po raz pierwszy kino objazdowe. Zostaje wyświetlony film dla dzieci, a wieczorem film dla dorosłych.
Końcówka roku 1955, a właściwie data 27 listopada, przyniosła historyczne wydarzenie w dziejach szkoły i wsi - doprowadzenie linii elektrycznej do budynku szkolnego.
W kronice szkolnej odnotowano: "W tym dniu dokonaliśmy uroczystego zapalenia lamp w salach nasze szkoły.......Był to niezwykle miły moment, gdy ciemne nasze sale rozbłysły światłem. Zebrani wszyscy ludzie dumni byli ze swego wysiłku, na owoc, którego teraz z radością patrzyli".
Niedługo potem szkoła dostaje od wydziału oświaty radio typu "Pionier" na prąd elektryczny, które jest już nowocześniejsze od radia na baterie "Rodina" zwróconego wydziałowi.

Następny rok szkolny 1956/1957 przynosi pewne udoskonalenie procesu dydaktycznego poprzez zastosowanie po raz pierwszy specjalizacji nauczania w przedmiotach takich jak: biologia, historia, geografia i matematyka.
Na uwagę w 1958 roku zasługuje fakt, że nauczyciele (którym ZNP urządził wycieczkę do Gdyni i Gdańska) postanawiają zebrać fundusze na taką samą wycieczkę dla dzieci dobranowickich z klasy VI i VII. W tym celu organizują wiele imprez artystycznych dla środowiska i zbierają pieniądze.
Do historii przeszło przedstawienie przygotowane przez kierownika na podstawie sztuki "Zemsta" A. Fredry. Przedstawienie grane było wielokrotnie zarówno dla dzieci jak dla dorosłych. Mogli je oglądać nie tylko mieszkańcy Dobranowic, ale i innych wsi takich jak: Grajów, Mietniów, Biskupice, Przebieczany, Łazany i Trabki.
W końcu udało się zebrać odpowiednie fundusze i we wrześniu dochodzi do skutku, pierwszy raz w historii szkoły, wycieczka klasy VI i VII nad morze. Wzięło w niej udział 41 dzieci, dla których było to niezapomniane przeżycie.
Bliższe wycieczki, które nie wymagały tak dużego wkładu finansowego, były organizowane przez szkołę każdego roku. Dzieci jeździły często do Wieliczki, Krakowa, Ojcowa, Dobczyc, a czasem Zakopanego.
W roku szkolnym 1959/1960 następuje znów zmiana na stanowisku kierownika a do 1963 roku jeszcze trzykrotnie zmienia się osoba zarządzająca szkołą . Zmiany następują też wśród kadry nauczycielskiej. W międzyczasie lipiec 1961 roku przynosi nową ustawę o szkolnictwie, która wprowadza powszechną ośmioklasową szkołę podstawową oraz całkowitą laicyzację szkoły. W Kronice szkoły zapisano wtedy: "należy podjąć wysiłek, aby szkołę podnieść do poziomu, który dyktuje współczesna nauka i technika, a pod względem wychowawczym do poziomu, którego wymaga ustrój socjalistyczny".
Oprócz ciągłego starania o podniesienie poziomu nauczania, nauczyciele w latach 1961 - 1962 mobilizują dzieci do dużej ilości występów artystycznych. Organizują też "naukowe" wycieczki do muzeów, teatrów a także wycieczki związane z preorientacją zawodową.
Nowe zmiany w systemie szkolnym przynosi do Dobranowic rok 1966/1967, kiedy to po raz pierwszy wprowadzono klasę ósmą. Część uczniów opuściła szkołę po ukończeniu VII klasy a 13 uczniów zostało w klasie VIII.
W tym czasie pewnym wydarzeniem dla ubogiej w środki dydaktyczne placówki był zakup przez szkołę 3 warsztatów stolarsko-ślusarskich na prace ręczne dla 6 uczniów. Inaczej też niż zwykle uczniowie przeżyli w końcówce roku "Dzień Dziecka". Zorganizowano mianowicie wspólny wyjazd nad Rabę, gdzie rozegrano rozgrywki w piłce nożnej chłopców oraz w siatkówce dziewcząt między uczniami Dobranowic i Winiar.
Trzeba podkreślić fakt, że mimo iż szkoła nie urządzała, ze względu na koszty, dalekich wycieczek, to dzieci często bywały na tańszych wycieczkach po swojej okolicy i najbliższe tereny znały dobrze.
W roku 1967, z powodu trudnych warunków lokalowych szkoły, zrezygnowano z przejściowego korytarza szkolnego (pełniącego też rolę szatni) zamieniając go na jeszcze jedną salę lekcyjną. Wszystkie prace murarskie wykonał społecznie ówczesny przewodniczący Komitetu Rodzicielskiego. Wśród nowych celów wycieczek w następnych latach pojawiły się:
Chorzów i zwiedzanie Planetarium, zapora wodna na Sole, Oświęcim - gdzie jeździły zarówno dzieci jak i ich rodzice oraz Bochnia i Tarnów.
Dużym wydarzeniem odnotowanym przez kronikę w grudniu 1969 roku był fakt pojawienia się w szkole telewizora "Szecherezada" jako pomocy naukowej.
We wspomnieniach byłych uczniów odbierany w szkole program telewizyjny nie był jednak dobrej jakości, ponieważ natężenie prądu w szkole było słabe.
Czas biegnie naprzód i z dniem 01.09.1971 roku szkołą w Dobranowicach nie kieruje już kierownik, ale nowy dyrektor. Z powodu niżu demograficznego w szkole z roku na rok ubywa dzieci i w końcu czerwca 1972 roku jest ich już tylko 148.
W następnym roku szkolnym ciekawym wydarzeniem artystycznym przygotowanym przez opiekunkę i członków Spółdzielni Uczniowskiej jest inscenizacja "Wesele Krakowskie" na wzór prawdziwego wesela z okolic Krakowa.
Innym wydarzeniem, które przybliżyło nieco szkołę i wieś do reszty świata było założenie w 1973 roku linii telefonicznej. Odtąd w szkole i u sołtysa można było połączyć się już ze światem.
Rok 1975 zamyka dwudziestopięciolecie działalności szkoły w PRL. Wtedy też zachodzą w niej duże zmiany.
Z powodu spadku ilości uczniów szkoła zostaje zreorganizowana na 6 - klasową z trzema nauczycielami. Dzieci uczą się w klasach łączonych I+II, III+IV i V+VI. Szkoła dobranowicka staje się filią Szkoły Podstawowej w Mietniowie, a później w Grajowie.
Po raz pierwszy od bardzo wielu lat w szkole zostają wtedy odnowione (pomalowane) ściany klas, kancelarii i korytarza szkoły. W okrasie ferii zimowych, podłogi w całej szkole zostały pokryte pilśnią, którą pomalowano na jasny kolor. Pomalowano też ławki, szafy i wszystkie stoły. Koszty materiałowe remontu podłogi i sprzętu pokryli w całości rodzice, a prace remontowe wykonali w czynie społecznym.

2.2.2. Praca dydaktyczna i wychowawcza szkoły

W okresie powojennym, gdy wykształcenie wyższe pedagogiczne było jeszcze dość rzadko spotykane, do tej małej wiejskiej szkoły trafili nauczyciele bez odpowiednich kwalifikacji. Najczęściej były to osoby ze średnim wykształceniem. Uczyli jak potrafili najlepiej i bardzo często uzupełniali swoje kwalifikacje na przeróżnych kursach doskonalenia zawodowego, a także w Studium Nauczycielskim. "Praca u podstaw" z wiejskimi dziećmi nie należała do łatwych. Dużo uczniów z tego środowiska było zaniedbanych, ich rodzice nie przykładali należytej uwagi do nauki swych dzieci, zwykle zajęci ciężką pracą na roli. Niestety, w tej ciężkiej pracy musiały też uczestniczyć dzieci, którym często na odrobienie lekcji zostawały późne godziny wieczorne. Często w rodzinach tych występował też alkoholizm rodziców. Szkoła była dla tych uczniów oderwaniem się od obowiązków domowych, często również jedynym miejscem, w którym mogli szerzej spojrzeć na problemy ludzi, kraju i świata, a także zabawić się w grupie rówieśników. Tylko niektóre dzieci, uczące się w takich warunkach, bardzo zdolne i ambitne, kontynuowały naukę w szkole średniej. Większość dzieci uczyła się dalej w zasadniczych szkołach zawodowych lub kończyła edukację na szkole podstawowej.
Innym problemem z jakim borykali się nauczyciele, była bardzo skromna baza materiałowa szkoły. W budynku panowała ogromna ciasnota, sale były nieduże, korytarze małe. Gdy na zewnątrz panowała brzydka aura, dzieci musiały na przerwach przebywać w klasie, ponieważ na korytarzu nigdy by się nie zmieściły. W tych latach szkoła nie posiadała w budynku żadnych sanitariatów, ubikacje dla dzieci i nauczycieli były na zewnątrz budynku. Nie było też sali gimnastycznej, więc lekcje wychowania fizycznego odbywały się albo na powietrzu (przy sprzyjającej pogodzie), albo po zsunięciu ławek w sali lekcyjnej. Nauczyciele nie posiadają swojego pokoju nauczycielskiego i w czasie przerw czy wolnej lekcji nie mają się właściwie gdzie podziać.
Jeżeli chodzi o środki dydaktyczne, szkoła dysponowała niewielką ilością pomocy naukowych oraz skromną biblioteką, w której w roku 1975 było 3187 woluminów.
Mimo tych obiektywnie trudnych warunków wielu nauczycieli i dyrektorów pracowało w dobranowickiej szkole bardzo ofiarnie, poświęcając wiele swojego czasu dla spraw dzieci i szkoły. Oczywiście zdarzali się też tacy, którzy byli nauczycielami z przypadku i uważali, że "takie" warunki zwalniają ich moralnie z większego wysiłku. W szkole, w ciągu tych 25 lat, następowała dość duża rotacja zarówno wśród dyrektorów jak i nauczycieli. Najdłużej pracowali zawsze ci, którzy byli związani z tutejszą wioską miejscem zamieszkania.
Z przykrością należy stwierdzić, że przez te 25 lat Wydział Oświaty nie bardzo troszczył się o polepszenie tutejszym, wiejskim uczniom warunków nauki. "Miejscowi" ludzie wspominają, że jeżeli czegoś sami nie zrobili, to od państwa niewiele dostali. Socjalistyczna władza dała chłopom ziemię ale niewiele troszczyła się potem o nich i ich dzieci.
W tym samym czasie niedaleko od Krakowa powstało robotnicze miasto - Nowa Huta, w którym dzieci uczyły się w pięknych, nowych szkołach wyposażonych we wszystko, co można było sobie w tamtych czasach wymarzyć, poczynając od dużych, dobrze wyposażonych i widnych sal lekcyjnych, przestronnych korytarzy, komfortowych toalet, a kończąc na ogromnej sali gimnastycznej i kompleksie boisk dla różnych dyscyplin.
O tym wszystkim uczniowie z Dobranowic nawet nie marzyli. Oni ani ich rodzice nigdy nie doświadczyli nauczania w komfortowych warunkach, więc nie tęsknili do tego, czego nie znali.
Za to nauczyciele, którzy trafiali tutaj do pracy, zdawali sobie dobrze sprawę z tej różnicy.
Jeżeli chodzi o metodyczną i merytoryczną stronę pracy nauczycieli, była ona pod systematyczną kontrolą Wydziału Oświaty, którego wizytatorzy badali realizację programu nauczania i wychowania, kontrolowali także administrację i dokumentację szkoły.
W programach wychowania z tamtych lat uwidacznia się wyraziście socjalistyczna ideologia promowana przez państwo. W tamtym czasie wiara w szlachetność wszystkiego, co związane było z tą ideologią była bardzo powszechna. Krzewili tę wiarę nauczyciele, wierzyły w nią dzieci. W szkole odbywało się wiele uroczystych akademii związanych z ideologią socjalizmu takich jak: Rocznica Wielkiej Rewolucji Socjalistycznej, 1Maja, uroczystość "Dziadka Mroza" i inne. Dzieci i młodzież o wrażliwej, podatnej psychice wciągane były w rozbudowany system propagandowy. W Kronice Szkolnej czytamy: "..w miesiącu marcu przeżyliśmy bardzo głęboko i ze smutkiem ogromnym śmierć I sekretarza KC PZPR towarzysza Bolesława Bieruta, niektóre dzieci płakały. Portrety B. Bieruta dzieci przybrały czarną krepą... .
Dzieci robiły gazetki ścienne o życiu B. Bieruta i jego śmierci, przynosiły do szkoły wycinki z gazet oraz obrazki z Jego zwłokami. W dniu pogrzebu B. Bieruta zebraliśmy się przy radiu i w milczeniu słuchaliśmy transmisji z przebiegu pogrzebu".
W myśl nowych zasad wychowania, w 1951 roku zostaje utworzona w szkole drużyna harcerska i do jej prowadzenia zostaje przydzielona etatowa siła w osobie przewodnika wyznaczonego przez Inspektora Oświaty. W roku szkolnym 1951/1952 drużyna harcerska liczy około 80 osób. Według autorów Kroniki: "Odtąd Drużyna stała się pomocą dla nauczycieli w pracy, zwłaszcza wychowawczej, organizowała różne akademie, rozśpiewywała młodzież szkolną". W późniejszym czasie rozdzielono drużynę na zuchów i harcerzy, którymi opiekowali się różni drużynowi - nauczyciele, specjalnie dokształcani w tym celu. Do międzyszkolnych osiągnięć dobranowickich harcerzy należy zdobycie w 1966 roku przez drużynę zuchów II miejsca na zlocie w Krakowie oraz uzyskanie przez harcerzy III miejsca w 1974 roku w międzyszkolnym konkursie piosenki na XXX lecie PRL. W szkole działają też inne organizacje takie jak: PCK, SKS, TKKT, TLOP oraz Spółdzielnia Uczniowska.
Spółdzielnia Uczniowska "Karzeł" wielokrotnie brała udział w różnych międzyszkolnych konkursach zdobywając wiele znaczących nagród pieniężnych. Działalność Spółdzielni była bardzo wszechstronna. Jej członkowie prowadzili w szkole sklepik, zbierali makulaturę i butelki, zimą prowadzili dożywianie zwierzyny leśnej, a także gotowali i sprzedawali w szkole herbatę. Spółdzielnia prowadziła działalność charytatywną poprzez sekcję "niewidzialnej ręki", pomagając samotnym, chorym, starszym osobom. Oprócz tego raz w roku fundowała podarki gwiazdkowe dla najbiedniejszych dzieci w szkole oraz pomagała w uciążliwych pracach polowych (np. zbieranie ziemniaków) ludziom chorym i w podeszłym wieku. Często organizowała też różnego rodzaju przedstawienia i akademie nie tylko dla szkoły, ale także dla mieszkańców wsi. Z wygospodarowanych funduszy członkowie spółdzielni bywali też na różnego rodzaju wycieczkach.
Organizacja ta działała bardzo aktywnie w latach 1967 - 1975 kierowana przez poświęcającą jej dużo osobistego zaangażowania nauczycielkę. Dokładne sprawozdanie z jej działalności zostało uwiecznione w specjalnej kronice do dziś przechowywanej w archiwach szkolnych.

2.2.3. Współpraca szkoły ze środowiskiem lokalnym.

Mimo ustawy z 1961 roku o całkowitej laicyzacji instytucji szkolnych, dobranowicka szkoła, która sąsiaduje przez ścianę z budynkiem kościelnym, zawsze utrzymywała dobre stosunki z proboszczem miejscowej parafii. Zarówno ksiądz jak i nauczyciel nie przeszkadzali sobie w pracy, raczej zgodnie współpracowali.
Raczej trudno sobie wyobrazić, aby na wsi, gdzie religijność zakorzeniona była zawsze głęboko, mogło być inaczej. I dobrze się stało, bo w Dobranowicach nikt z powodu tej ustawy nie cierpiał.
Jeżeli chodzi o współpracę szkoły ze środowiskiem wiejskim, to inicjatywa działań w tym kierunku najczęściej wychodziła od pracujących w szkole nauczycieli. Wielu nauczycieli, którzy sami entuzjastycznie pracowali społecznie, potrafiło nie jeden raz w ciągu tych wielu lat przyciągnąć do pracy na rzecz szkoły rodziców, Komitet Rodzicielski. I tak w latach pięćdziesiątych zmobilizowany przez kierownika placówki Komitet Rodzicielski działał bardzo efektywnie i właśnie dzięki jego wysiłkowi ogrodzono budynek szkolny, wzbogacono placówkę w pomoce naukowe. Jednak największym osiągnięciem Komitetu Rodzicielskiego w tamtych czasach było uzyskanie funduszy na pokrycie kosztów związanych z przeprowadzeniem linii elektrycznej do szkoły. Gdy to nastąpiło, szkoła jeszcze długo była jedynym budynkiem we wsi, w którym był prąd. Członkowie Komitetu Rodzicielskiego poświęcili wiele wolnego czasu na zbiórkę pieniędzy. W tym celu organizowali między innymi dożynki i przeróżne zabawy taneczne.
Szkoła odwzajemniła się wsi organizując wiele imprez artystycznych dla miejscowej ludności. W Kronice Szkolnej odnaleźć można zapis: "Tutejsza ludność przybywa bardzo licznie na wszelkie imprezy organizowane przez szkołę - tak, że nie może się pomieścić.....Publiczność zachowuje się bardzo kulturalnie, ale jest coraz bardziej wymagająca......zmusza nas do większego wysiłku w przygotowanie imprez."
Także staraniem kierownictwa szkoły przyjeżdżało regularnie do wsi kino objazdowe, które było niemałą atrakcją dla dzieci i dorosłych.
W opisywanym czasie szkoła niewątpliwie urastała do roli ważnego centrum kulturalnego wsi, w którym potrzeby intelektualne mieszkańców mogły być w pewnym stopniu zaspokojone i nie wiązało się to dla nich z daleką podróżą czy wydatkiem finansowym.


2.4. Działalność placówki w latach 1975 - 1988.

W roku szkolnym 1975/1976, z powodu małej liczby dzieci, szkoła w Dobranowicach oficjalnie przestaje istnieć jako samodzielna jednostka oświatowa. Szkoła przeistoczyła się w sześcioklasową filię, najpierw Szkoły Podstawowej w Grajowie, a później w Mietniowie.
Uczniowie klasy VII i VIII uczęszczali w powyższym roku szkolnym do szkoły w Grajowie. W Dobranowicach zostało tylko trzech nauczycieli. Ze względu na mała ilość dzieci powstały klasy łączone: I+II, III+IV, V+VI.
W następnym roku szkolnym (1976/1977) klasa VII i VIII zaczęły naukę w Szkole Podstawowej w Mietniowie. Przez następnych pięć lat dobranowicka placówka, gdzie uczyło się 50 dzieci, stała się filią Szkoły Podstawowej w Mietniowie.
Z tego czasu brak jest osobnej dokumentacji działalności filialnej szkoły. Bardzo fragmentaryczne informacje na temat działalności placówki w tych latach odnaleźć można jedynie w protokołach z posiedzeń Rady Pedagogicznej Szkoły Podstawowej w Mietniowie.
Z protokołów tych dowiadujemy się, że współpraca między filią, a Szkołą Podstawową w Mietniowie układała się dobrze.
W dokumentach odnajdujemy informację o aktywnej działalności w tym czasie dobranowickiego Komitetu Rodzicielskiego, którego członkowie wykonywali wiele prac na rzecz szkoły.
Uznanie dyrektora szkoły w Mietniowie zdobyła też działalność dobranowickich zuchów i harcerzy. Słowa pochwały otrzymały też wychowawczynie z Dobranowic za utrzymanie estetycznego ładu i porządku w szkole.
W roku szkolnym 1980/1981 spotykamy w jednym z protokołów wzmiankę o tym, że rodzice dzieci z Dobranowic wystosowali petycję do władz oświatowych o przywrócenie w ich wsi samodzielnej, ośmioklasowej Szkoły Podstawowej. W dokumencie z posiedzenia Rady Pedagogicznej Szkoły Podstawowej w Mietniowie stwierdzono, że dyrekcja tejże szkoły pozytywnie odniosła się do prośby dobranowickich rodziców, przychylając się do petycji o przywrócenie szkoły w Dobranowicach.
I tak po długiej przerwie, dzięki staraniom środowiska, siódma klasa nie musiała już w roku szkolnym 1981/1982 opuszczać dobranowickiej szkoły, tylko dalej kontynuowała tu naukę.
Ze względu na niewystarczającą ilość dzieci klasa V została połączona z VI klasą. W omawianym roku zmieniła się też całkowicie kadra nauczycielska. Zostają zatrudnieni nowi, młodzi nauczyciele: 4 osoby z wyższym wykształceniem i 3 osoby z wykształceniem średnim.
Rok szkolny 1981/1982 to okres, w którym dokonano kapitalnego remontu instalacji elektrycznej oraz stolarki okiennej. Założono również długo oczekiwaną instalację wodno - kanalizacyjną i pomalowano budynek szkolny. W pracach na rzecz szkoły chętnie uczestniczyli rodzice. Odnotowano w tym roku bardzo dobrą współpracę Komitetu Rodzicielskiego ze szkołą.
W odróżnieniu od pracy rodziców niezbyt dobrze została oceniona w tym roku praca nauczycieli. W opinii nowego dyrektora, młoda niedoświadczona kadra mało angażowała się zawodowo, co spowodowało ogólne niezadowolenie dyrektora z pracy grona nauczycielskiego.
W roku szkolnym 1982/1983, Szkoła Podstawowa w Dobranowicach stała się znowu ośmioklasową, ale tylko z sześcioma oddziałami. W szkole uczy się 67 dzieci. Połączone zostały klasy IV+V oraz VI+VII. Placówka zatrudnia ośmiu nauczycieli, a każdy z nich uczy kilku przedmiotów.
Dla przykładu jeden z nauczycieli naucza: j. rosyjskiego, j. polskiego, matematyki, wychowania fizycznego. Jeszcze inny: historii, geografii, wychowania obywatelskiego, j. polskiego, matematyki.
Plan pracy placówki obejmował oprócz działalności dydaktycznej szkoły, także zadania opiekuńczo - wychowawcze: kształtowanie współczesnego poglądu na świat, kultury życia oraz poczucia estetyki a także troskę o zdrowie i bezpieczeństwo uczniów.
Większość uczących w szkole nauczycieli dojeżdża do Dobranowic. Czują się oni bardzo obciążeni pracą (duża liczba przedmiotów, nauczanie w klasach łączonych). Ubolewają nad tym, że w szkole nie ma możliwości spożycia posiłku (nawet zjedzenia śniadania przy herbacie jest z powodu dużej ciasnoty sporym problemem). Niestety, szkoła nie dysponuje pokojem nauczycielskim.
Wszyscy nauczyciele bardzo krytycznie ustosunkowują się do obszerności i drobiazgowości programów w poszczególnych przedmiotach i w dobie nacisku władz oświatowych na procesy wychowania w jednym z protokołów wyrazili swoją negatywną opinię:
"Programy dydaktyczne są tak bogate, że nauczyciele nie mają praktycznie możliwości nawet okazjonalnie zajmować się wychowaniem." Według nauczycieli jedna godzina pozostawiona do dyspozycji wychowawcy to bardzo mało.
W latach przeżywanego w Polsce kryzysu gospodarczego i początków załamywania się systemu politycznego, nauczyciele otwarcie przeciwstawili się sugestiom ówczesnych władz, aby kłaść w wychowaniu młodzieży nacisk na sprawy ideologiczne. W protokole Nr 4 z 1983 roku czytamy: "Wyjątkowo duża część programu poświęcona jest wychowaniu politycznemu. Jest to niepotrzebne. Nasze szkoły podstawowe i ponadpodstawowe nie są szkołami politycznymi."
Podsumowując niejako swoją i nauczycieli pracę jeden z dyrektorów napisał w książce protokołów: "Nauczyciel w szkole wiejskiej, zwłaszcza dojeżdżający, nie może być wszystkim. Nauczyciel nawet przygotowany nie jest w stanie realizować tego, co powinny robić inne instytucje."
Należy zwrócić uwagę, że owe krytyczne uwagi w kierunku władz oświatowych mają miejsce wtedy, gdy przywiązuje się ogromną wagę do poprawności politycznej pedagogów a ich światopogląd może zaważyć na tym, że będą ocenieni jako źli nauczyciele.
W takiej atmosferze przychodzi rok szkolny 1983/1984. W szkole zwiększa się liczba dzieci do 76 uczniów. Oprócz dwóch nauczycieli zmienia się cała kadra szkoły, także dyrekcja. Do szkoły trafiają młodzi nauczyciele, nieobciążeni żadnymi układami ani rodzinnymi obowiązkami. Wszyscy są pełni zapału do pracy. Dzięki tej sytuacji i talentom dyplomatycznym nowego dyrektora wśród grona nauczycielskiego zapanowała niepowtarzalna atmosfera, sprzyjająca pracy i przyjaźni.
We wspomnieniach nauczycieli z tamtych lat odgórne zalecenia władz dotyczące wplatania treści politycznych w życie szkoły np. analiza na Radzie Pedagogicznej wytycznych na IX nadzwyczajny Zjazd PZPR, realizowano wyłącznie na papierze. Natomiast w pracy skupiano się nad tym, do czego szkoła zawsze była powołana - na uczeniu i wychowywaniu zdrowych moralnie ludzi.
Mimo idei świeckości szkoły w salach lekcyjnych wisiały, przez nikogo nie niepokojone krzyże, a całe grono nauczycielskie utrzymywało przyjazne, nawet serdeczne kontakty z księdzem proboszczem, który zawsze dbał o dobre stosunki z nauczycielami.
W nadchodzących dwóch szkolnych latach działo się w dobranowickiej szkole wiele dobrego. Zadbano o schludniejsze wnętrze szkoły, w kilku pomieszczeniach ściany zostały ozdobione boazerią.
Nauczyciele podchodzili do swojej pracy z entuzjazmem i starali się wypełniać swoje obowiązki z sercem, najlepiej jak potrafili. Trzeba jednak przyznać, że większości brakowało doświadczenia pedagogicznego, więc także błędy w ich pracy były nieuniknione. Nauczyciele poświęcali szkole dużo wolnego czasu, także w soboty odbywały się zajęcia pozalekcyjne.
W owym czasie odnotowano stosunkowo wysoką sprawność kształcenia systematycznie odbywała się praca z uczniem zdolnym i mało zdolnym na zajęciach wyrównawczych. Nauczyciele wykazywali w stosunku do tych uczniów zwiększoną troskę także na lekcjach.
Aktywnie działały organizacje takie jak ZHP, Samorząd Uczniowski, PCK. Kółka zainteresowań pracowały systematycznie. Samorząd Uczniowski oprócz spraw organizacyjno - porządkowych zajmował się zbiórką makulatury, natomiast PCK czystością osobistą uczniów i klas. Nauczycielka opiekująca się ZHP stworzyła z jej członków grupę rytmiczną "Pląs" a także teatrzyk zuchowy. W działalności ZHP było także sporo elementów turystyki - piesze spacery po okolicy, rowerowe wycieczki. Harcerze utrzymywali stały kontakt z miejscem budowy Domu Pracy Twórczej I Galerii Zofii i Tadeusza Kantorów w Hucisku. Do obowiązków szkoły należała też realizacja zadań opiekuńczych.
W księdze protokołów czytamy: "Wnioski o pomoc materialną" poprzedza wnikliwa analiza warunków życia dziecka - odwiedziny w jego domu, wywiad w związku z akcją "Kącik do nauki".
W 1985 roku szkoła była wizytowana trzy dni przez zespół wizytatorów. Oceniano pracę szkoły na podstawie analizy dokumentów, rozmów z młodzieżą i nauczycielami, obserwacji procesu dydaktycznego w czasie czynności wizytacyjnych.
Ogólnie w ocenie w ocenie tej szkoła wypadła bardzo dobrze. Podkreślono, że bardzo dobra jest struktura wykształcenia nauczycieli, choć nie wszyscy mają specjalizację w przedmiotach, których nauczają (na osiem osób zatrudnionych tylko jedna osoba była jeszcze w trakcie studiów - pozostali mieli wyższe wykształcenie).
Pochwalono dyrekcję za bardzo dobrą organizację pracy, zwrócono uwagę, że jeżeli chodzi o ład, estetykę i porządek w szkole - w porównaniu do roku 1972 zaszły w tym względzie bardzo korzystne zmiany. Wysokie uznanie ze strony władz oświatowych zyskała również doskonała atmosfera pracy, którą stworzyła Pani Dyrektor.
W protokole szkolnym z Nadzwyczajnej Rady Pedagogicznej podkreślono: "Paradoksem prawie zda się fakt, że atmosferę taką potrafi stworzyć szkoła mająca najtrudniejsze warunki pracy. Atmosfera ta udziela się uczniom i wpływa korzystnie na podnoszenie wyników wychowawczych."
Najwięcej zastrzeżeń u wizytujących budził brak doświadczenia dydaktycznego u młodych nauczycieli prowadzących lekcje w klasach łączonych. którzy z metodycznego punktu widzenia, nie zawsze spełniali wszystkie wymagania odnośnie takich zajęć.
Na koniec wizytacji inspektorzy wyrazili nadzieję, że może uda się przy częściowej pomocy sponsorów, rozpocząć budowę Domu Nauczyciela w Dobranowicach. Prawdopodobnym sponsorem tej inicjatywy miała być firma "Budostal".
Należy tu nadmienić, że plany budowy Domu Nauczyciela oraz ewentualnej adaptacji strychu na harcówkę lub mieszkanie nauczycieli, a także idea budowy sali gimnastycznej powstały już wcześniej tj. w listopadzie 1984 roku. Myślą przewodnią tych planów było polepszenie warunków pracy nauczycieli, a przez to osłabienie rotacyjności kadry nauczycielskiej w Dobranowicach. Niestety plany te nigdy nie zostały zrealizowane.

Wraz z nastaniem nowego roku 1985/1986 znów odchodzą z Dobranowic trzej nauczyciele, następuje także zmiana na stanowisku dyrektora. Liczba dzieci zwiększa się na końcu roku do 99 uczniów. Nadal pozostają w szkole klasy łączone. Dobrze działają w szkole organizacje młodzieżowe takie jak: ZHP, PCK, SKS oraz kółka zainteresowań.
ZHP poszukuje w tym czasie bazy lokalowej, dlatego też rozpoczęto prace przygotowawcze do przystosowania strychu na harcówkę. W czasie ferii zimowych uczniowie zostali skierowani na kurs instruktorski.
SKS prowadzi turnieje szachowe oraz rozgrywki w tenisie stołowym. Rzetelnie działa koło matematyczne i polonistyczne. Szkoła konsekwentnie opiera się naciskom władz oświatowych i na posiedzeniu Rady Pedagogicznej 27 lutego 1986 roku w sprawie świeckości szkoły zaprotokołowano:
"W sprawie emblematów religijnych 100% członków Rady Pedagogicznej opowiedziało się za pozostawieniem ich na terenie szkoły."
Rok 1986/1987 przynosi kolejną, dwukrotną zmianę na stanowisku dyrektora szkoły. W tym czasie w szkole zatrudnionych jest 10 nauczycieli.
Z protokołów Rady Pedagogicznej ze wspomnianego roku dowiadujemy się, że pozytywnie utrwaliła się współpraca szkoły z Poradnią Wychowawczo - Zawodową oraz dobrze działają wszystkie organizacje szkolne i kółko polonistyczne.
ZHP liczy w tym czasie 29 członków w tym piętnaścioro zuchów. Organizacja zajmuje się przygotowaniem wycieczki do cyrku w Wieliczce, wyjazdów do kina oraz sprzątaniem i pracami porządkowymi wokół szkoły. Harcerze organizują także przedstawienia dla młodszych klas oraz zabawy andrzejkowe i noworoczne. Z letniego wypoczynku organizowanego przez Hufiec skorzystało wtedy 14 uczniów.
Z kolei Samorząd Szkolny razem z ZHP wskrzesił działalność Spółdzielni Uczniowskiej "Karzeł", która w przeszłości wzorowo funkcjonowała w dobranowickiej szkole. Hasła PCK takie jak: "Czyste ręce" czy "Zdrowe zęby" towarzyszyły uczniom na co dzień. SKS - tradycyjnie prowadził sekcję szachową, rozgrywki w piłkę siatkową i ręczną oraz tenisa stołowego.
Na Radzie Pedagogicznej w czerwcu 1987 roku z zadowoleniem odnotowano podwyższenie poziomu nauczania, czego dowodem był fakt, że wszyscy uczniowie kończący klasę VIII i zdający do szkół średnich zostali przyjęci.
Wakacje 1987 roku to duży remont w szkole. W salach lekcyjnych nastąpiła całkowita wymiana podłóg - położono parkiet i pomalowano ściany.
W pamięci jednej z nauczycielek utrwaliła się w czasie tych wakacji pewna scena. Otóż świeżo wyremontowaną szkołę odwiedziła znajoma nauczycielka, przybyła na wakacje z odległych stron, dziwiąc się bardzo, że "w takiej" szkole położono parkiet. Tak jakby mała, wiejska szkółka nie zasługiwała na to, aby mieć przyzwoitą podłogę.
Następny rok szkolny 1987/1988 to koniec klas łączonych w placówce.
W protokole z dnia 31.08.1987 roku czytamy: "Rada Pedagogiczna jednomyślnie nie zgodziła się na dalsze łączenie klas". W szkole uczy się w tym czasie 89 dzieci.
Ciągle i niezmiennie trwa w Dobranowicach intensywna "praca u podstaw" z każdym bez wyjątku uczniem. Nauczyciele wykazują troskę o wszystkich uczniów, także tych, którymi zupełnie nie interesują się rodzice. Prowadzonych jest wiele zajęć wyrównawczych. Grono nauczycielskie usilnie stara się o efektywną współpracę z rodzicami, czuwa nad dziećmi z rodzin zagrożonych patologiami społecznymi.
Wiodącą organizacją w szkole jest nadal organizacja harcerska. Należy do niej 32 harcerzy i 17 zuchów. Wszyscy uczestniczyli w nieobozowej akcji zimowej, zdobywając dyplom "Harcerze współgospodarzami szkoły".
Za aktywną działalność w organizacji dwie osoby nagrodzono wyjazdem na obóz do Rumunii i NRD. W czasie wakacji dwie osoby wyjechały na kolonie zuchowe, a dwie osoby do Jantaru. Zasługą harcerzy była organizacja wycieczek do Nowej Huty i Krakowa oraz do kina w Wieliczce. ZHP oprócz typowych, corocznych imprez zorganizowało w tym roku egzamin na kartę rowerową, a w zimie harcerze zajmowali się przygotowywaniem herbaty dla uczniów.
Uwieńczeniem harcerskiej pracy w 1987/1988 roku było zdobycie po raz drugi odznaki chorągwianej.
Oprócz ZHP i Samorządu Szkolnego rozpoczęła w tym roku swą działalność także LOP. Jej członkowie postarali się o upiększenie terenu wokół szkoły, prowadzili hodowlę roślin doniczkowych a w zimie uczestniczyli w akcji dokarmiania ptaków.
Tak jak wcześniej, aktywnie działa też koło polonistyczne i matematyczne. Szkoła bierze udział w przeglądzie dorobku artystycznego i w konkursach plastycznych.


2.5. Dzieje szkoły w latach 1988 - 2002.

Z ważniejszych wydarzeń w roku 1988/1989 na plan pierwszy wysuwa się fakt zastępowania (pół roku) obecnej dyrekcji nową osobą.
Mimo tych zmian szkoła pracuje dobrze, a szczególną pochwałę otrzymuje Samorząd Uczniowski i jego opiekunka. Ich pracę dyrekcja oceniła bardzo wysoko. W ramach samorządu działają sekcje: porządkowa, informatyczna, prac społeczno - użytecznych, nauki, kulturalna. W szkole działa też PCK, SKO, oraz funkcjonuje sklepik.
Bardzo ważne dla placówki było zatwierdzenie 28.12.1988 roku szkolnego oddziału PTTK przez Oddział w Wieliczce. Dzięki temu dzieci z Dobranowic mogą uczestniczyć w niedrogich , a ciekawych wycieczkach. Nawet uczniowie z biednych rodzin (a tych jest większość) mogą brać w nich udział.
We wspomnianym roku dzieci wyjechały na wycieczki do Ojcowa i na Jaroszowicką Górę a także uczestniczyły w rajdzie.
Patrząc na możliwości tej małej, wiejskiej szkoły jako osiągnięcie należy potraktować częsty kontakt dzieci z aktorami teatrów krakowskich i muzeami Krakowa. Cieszy również fakt, że działające w szkole kółko teatralne prezentuje swój dorobek artystyczny także mieszkańcom wsi.
W bieżącym roku szkolnym polepszyła się też sytuacja biblioteki, która uzyskała osobne pomieszczenie. Do tej pory jedna z mniejszych sal lekcyjnych była równocześnie biblioteką. Teraz wykonano w większej, południowej sali meblościankę i oddzielono w ten sposób bibliotekę od sali lekcyjnej.
Następny 1989 rok to przede wszystkim globalna wizytacja placówki. Dyrekcja i Rada Pedagogiczna otrzymują od władz oświatowych bardzo dobrą ocenę. Z uznaniem odniesiono się do sposobu prowadzenia dokumentacji i techniki kierowania szkołą. Podkreślono dużą sprawność szkoły, dobrze oceniono hospitowane lekcje. Doceniono też wychowawczą atmosferę panującą w szkole, ład i porządek. Pochwałę otrzymała aktywność kulturalna szkoły (placówka zajęła pierwsze miejsce w Gminnym Przeglądzie Artystycznym w Wieliczce).
Inspektorzy podkreślili, że w szkole dobrze działa zespół ds. profilaktyki dzieci zagrożonych patologiami społecznymi. Na koniec wizytacji dyrekcja szkoły dostała podziękowania od inspektora za dobrą pracę pedagogiczną i wychowawczą.
Ta pozytywna ocena szkoły wpłynęła mobilizująco na wszystkich. Zaczęto poważnie myśleć o poprawie warunków nauki dla dzieci i pracy nauczycieli poprzez rozbudowę szkoły. Ponieważ największą niedogodnością wydawał się wszystkim brak sali gimnastycznej, powstał pomysł jej dobudowania.
Wśród działalności szkolnych organizacji zwraca w tym roku uwagę chór dziewczęcy na dwa głosy, który powstał w listopadzie. Zespół posiada 21 członków i koncertuje przeciętnie jeden raz w miesiącu. Oprócz chóru istnieje zespół instrumentalny oraz dwunastoosobowy zespół taneczny.
Idea rozbudowy szkoły mobilizuje nauczycieli i uczniów do zajęcia się organizacją w sierpniu 1990 roku wiejskich dożynek. Dochód z tej imprezy jest pierwszą kwotą, która zasila Szkolny Fundusz Rozbudowy Szkoły.
Pierwszym ważniejszym wydarzeniem w nowym roku 1990/1991 było powołanie przez dyrekcję we wrześniu Społecznego Komitetu Rozbudowy Szkoły w Dobranowicach. W skład komitetu weszli nauczyciele i rodzice - razem 8 osób. Był to pierwszy krok w kierunku lepszej przyszłości dobranowickiej edukacji.
Ze spraw dydaktycznych należy odnotować fakt wprowadzenia do szkoły religii - jako przedmiotu nadobowiązkowego, którego uczy tutaj osoba świecka, studiująca na Papieskiej Akademii Teologicznej.
W następnych miesiącach Komitet Rozbudowy działał w kierunku zjednywania dla zamierzonej, szkolnej inwestycji, jak najwięcej ilości osób.
Z biegiem czasu nie myślano już tylko o sali gimnastycznej ale o budowie nowej szkoły. W czerwcu 1991 roku w sprawę zaangażowano radnego z terenu. Powstały dwie koncepcje budowlane. Pierwsza z nich przewidywała budowę dużej szkoły, wspólnej dla dzieci ze wsi Dobranowice i Grajów. Szkoła ta miała zostać wybudowana na 2,5 hektarowej działce szkolnej na obrzeżu Dobranowic.
Ideą tego planu było obniżenie kosztów utrzymania przypadających na jednego ucznia. Po sześciu zebraniach, które odbyły się zarówno w Grajowie jak i Dobranowicach, mieszkańcy obu wiosek nie doszli jednak do porozumienia.
Rodzice ze wsi Grajów oświadczyli, że chcą mieć szkołę u siebie we wsi i nie dadzą się namówić na wspólną szkołę w Dobranowicach.
W wyniku takiego stanowiska mieszkańców Grajowa, Komitet Rozbudowy Szkoły przyjął wariant rozbudowy istniejącej już szkoły w Dobranowicach.
W nowym roku szkolnym 1991/1992 intensywnie ruszyły przygotowania organizacyjno - prawne przygotowujące rozpoczęcie budowy.
Wrzesień 1991 to niestety także zmiany w kadrze nauczycielskiej. W Kronice szkolnej czytamy: "Ze względu na niekorzystny dojazd nauczyciele uciekają z naszej szkoły", w tym roku nastąpiła zmiana trzech pedagogów. Dyrekcja szkoły stara się jednak, aby praca dydaktyczna jak najmniej ucierpiała z powodu zmian personalnych. Tak jak zwykle działają organizacje szkolne a kółko teatralne i taneczne prowadzone jest społecznie przez nauczyciela. W ramach SKS - dzieci biorą udział w turnieju piłkarskim oraz tenisa stołowego. Zorganizowano w tym roku wiele ciekawych wycieczek. W pamięci dzieci pozostała wyprawa do Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach, wycieczka rowerowa do Dobczyc, a także jedyny w swoim rodzaju przelot samolotem nad Krakowem i okolicami oraz zwiedzanie portu lotniczego w Balicach.
W grudniu szkoła gościła aktorów teatru "Bagatela", którzy wystąpili z przedstawieniem "Kubuś Puchatek" dla młodszych dzieci. Najmłodsi wyjeżdżali również na przedstawienia do Wieliczki oraz odbyli wycieczkę do "Wesołego Miasteczka".
W czasie całego roku szkolnego myśli i działania rodziców oraz nauczycieli skupiają się także na planowanej budowie nowego budynku szkolnego. W zimie Komitet Rodzicielski organizuje Zabawę Sylwestrową z której dochód przeznaczono na cel przyszłej budowy. Koniec roku szkolnego zbiegł się z zakończeniem wszystkich formalności organizacyjno - prawnych dotyczących rozpoczęcia budowy nowej szkoły. Tak więc w wakacje 1992 roku rozpoczęto wykopy pod fundamenty szkoły, przystąpiono do zbrojenia, a we wrześniu zalano fundamenty do poziomu zerowego. Wakacje to również organizacja Dożynek Gminnych przez szkołę. Połowa dochodu z tej imprezy zasiliła Fundusz Budowy Szkoły.
W następnym roku szkolnym w szkole uczy się 127 dzieci. Wszyscy cieszą się z rozpoczęcia budowy nowej szkoły. Należy tutaj nadmienić, że człowiekiem który serdecznie, od początku, wspiera inicjatywę budowy szkoły jest także miejscowy ksiądz proboszcz. I tak w grudniu 1992 roku, w kościele parafialnym w Dobranowicach, dzieci wystawiają "Jasełka", a dochód z kościelnej tacy zostaje przeznaczony na Fundusz Budowy Szkoły.
W dniu 12.04. 1993 roku odbywa się natomiast uroczysta Msza Święta w czasie której poświęcono plac budowy i wmurowano kamień węgielny wraz z tablicą granitową ufundowaną przez dobranowickiego rzemieślnika. Wśród zaproszonych był Burmistrz Wieliczki, zastępca burmistrza, miejscowi radni oraz członkowie Komitetu Rodzicielskiego. Po mszy wszystkich zaproszonych gości przyjęto obiadem, przygotowanym przez mamy z Komitetu Rodzicielskiego.
We fragmencie z przemówienia Przewodniczącego Komitetu Budowy Szkoły w Dobranowicach czytamy: "Przez półtora roku trwały prace geodezyjne oraz czynności związane z wykonywaniem planów, projektu szkoły oraz ich akceptacje. W tym czasie wiele prac ziemnych wykonano społecznie oraz rozpoczęto zakup materiałów z dobrowolnych składek mieszkańców wsi. Zniwelowano teren pod budowę szkoły. Mieszkańcy Dobranowic wykonali społecznie prace budowlane, transportowe oraz załadunkowo - wyładowcze. Przepracowano w czynie społecznym 6304 Rbg."
Rozpoczęte wiosną 1993 roku prace, pozwoliły na postawienie do końca roku szkolnego pierwszej kondygnacji budynku.
W roku szkolnym 1993/1994 w placówce uczy się już 130 dzieci i w budynku robi się coraz ciaśniej. Budująca się obok szkoła podnosi jednak wszystkich na duchu i praca dydaktyczno - wychowawcza idzie szerokim frontem naprzód. Uczniowie wielokrotnie wyjeżdżają na wycieczki do kina, teatru, a także w pobliskie okolice. W szkole mają również miejsce występy teatrzyku "Skrzat" z Krakowa a także aktorów z teatru "Bagatela".
Pozytywne odczucia, jakie towarzyszyły dzieciom w obcowaniu z dobrym aktorstwem, zaowocowały utworzeniem własnego zespołu teatralnego "Biedroneczki Trzy Kropeczki", który otrzymuje wyróżnienie w XI Wojewódzkim Przeglądzie Amatorskich Zespołów Teatralnych w Skawinie.
Znaczącym osiągnięciem uczniów jest również zajęcie I miejsca w konkursie ekologicznym "Świat w którym żyjemy". Niemałą radość sprawił także wszystkim uczeń, który zajął pierwsze miejsce w Wojewódzkim Turnieju Wiedzy Pożarniczej. Dzięki udziałowi dzieci w tej imprezie szkoła otrzymała nagrodę pieniężną, którą przeznaczono na nagrody dla dzieci.
W miesiącu czerwcu zorganizowano w szkole egzamin na kartę rowerową i motorowerową. Na 22 dzieci, które przystąpiły do egzaminu, zdało 16 uczniów. Egzamin przeprowadzili policjanci z Krakowskiej Jednostki Policji.
Oczekiwanie na dokończenie budowy szkoły wydłuża się, tymczasem w czerwcu szkoła dostaje z Ministerstwa Edukacji Narodowej wyposażenie do nowego budynku. Meble i sprzęt zgodził się przechować na strychu nowej plebani ksiądz proboszcz.
Z nowym rokiem szkolnym 1994/1995 eksperymentalnie działają w szkole dwa samorządy: Mały dla klas I-III i Samorząd Uczniowski.
W zamyśle taki rozdział miał lepiej służyć dzieciom i szkole. Pomysł jednak niespecjalnie się sprawdził i nie powtórzono go w następnych latach. Nowością w tym roku jest też zorganizowanie Zabawy Andrzejkowej poza szkołą w prywatnym lokalu w Wieliczce, użyczonym prywatnie przez nauczyciela szkoły. Uczniowie byli z tej odmiany bardzo zadowoleni.
Jak i w poprzednim roku, w okresie świątecznym dzieci wystawiły "Jasełka", a harcerze przywieźli "Światło betlejemskie", które wraz z świątecznymi życzeniami uczniowie zanieśli do swych domów.
Historycznym dniem w życiu szkoły był 29.03.1995, kiedy to po raz pierwszy w dziejach szkoły zrealizowano jeden z punktów testamentu Wojciecha Kucharskiego, ustalając ów dzień wolnym od nauki - ku pamięci fundatorów szkoły. Dzień ten nazwano "Świętem Szkoły".
Świętowanie rozpoczęto Mszą Świętą w parafialnym kościele w intencji fundatorów szkoły, nauczycieli i dzieci. We mszy wzięli udział uczniowie, nauczyciele, rodzice i mieszkańcy wioski. W kronice szkolnej czytamy:
"Po mszy delegacja uczniów udała się na cmentarz, gdzie na grobie patrona złożono kwiaty i zapalono znicze." W szkole odbył występ dzieci, przypomniano historię placówki oraz jej absolwentów. Należy zaznaczyć, że w uroczystości tej bardzo liczną grupę stanowili mieszkańcy w podeszłym wieku - babcie i dziadkowie, którzy kiedyś do tej szkoły uczęszczali.
Jeżeli chodzi o kontakt dzieci z kulturą, to tak jak w latach poprzednich uczniowie często bywają w kinie, teatrze i muzeum. Niecodziennym wydarzeniem w życiu szkoły było spotkanie klas starszych z panią archeolog, która pokazała zainteresowanym uczniom stare monety i wykopaliska znalezione po remoncie Zamku Wielickiego.
Ciekawym wydarzeniem dla dzieci był również udział klas IV - VIII w zlocie "Hejże na Niepołomice". W czasie całodniowej wycieczki dzieci brały udział w rozgrywkach sportowych, zwiedzały jednostkę wojskową i posilały się żołnierską grochówką.
Natomiast z okazji "Dnia Ziemi", oprócz uczestnictwa w okolicznościowym apelu ekologicznym, dzieci razem z wychowawczynią sprzątały teren wokół szkoły i przy głównej drodze we wsi. Zadbano również o cmentarz i o groby niemieckich żołnierzy w pobliskim lesie.
Dzięki istnieniu w szkole oddziału PTTK, uczniowie wzięli udział w tanich wycieczkach w Pieniny i na Turbacz. W Kronice szkolnej czytamy: "Oddział PTTK w tym roku szkolnym uczestniczył w 11 wycieczkach. W dalszym ciągu będziemy prowadzili tę formę, gdyż rodzice coraz bardziej ubożeją i nie stać ich na opłacenie wycieczek. Obecnie sami zaczęli uczestniczyć w wycieczkach całymi rodzinami".
Mimo ogólnie skromnej sytuacji dobranowickich rodziców na rozbudowę szkoły zebrano w tym roku dalsze 22 miliony złotych. Od miejscowych sponsorów udało się natomiast pozyskać 8 milionów złotych, z których to finansowano dożywianie uczniów, ubezpieczenie biedniejszych dzieci, wycieczki i nagrody.
W roku 1995/1996 życie szkoły idzie swoim normalnym rytmem. Działają organizacje, są wycieczki - do Krakowa, do ZOO, w Sudety. Przed Świętami Bożego Narodzenia odbywają się "Jasełka" i uroczysty "Opłatek" dla wszystkich uczniów i nauczycieli. Wśród składanych życzeń jedno jest wspólne:
- żeby szybko dokończono budowę nowej szkoły, która utknęła w martwym punkcie. Aby przełamać tę sytuację, grupa rodziców z Komitetu Rodzicielskiego udała się do Kuratorium Oświaty i Wychowania w Krakowie, a później do Burmistrza Gminy Wieliczka. W efekcie tych działań wróciły nadzieje, że szkoła zostanie dokończona.
Rok szkolny 1996/1997 rozpoczęło w Dobranowicach 132 dzieci i 13 nauczycieli z myślą, że będzie to ostatni rok w starej szkole. Po wielu perypetiach rozpoczęto wreszcie prace wykończeniowe w nowym budynku szkoły. Wizja poprawy warunków pracy i nauki dodawała wszystkim zapału. Nauczyciele i dzieci codziennie pracują wytrwale a w wybrane dni (wg kalendarza imprez) odbywają się wycieczki do teatru, kina, Kopalni Soli w Wieliczce, do Krakowa oraz tradycyjne uroczystości szkolne, takie jak:
"Dzień Edukacji Narodowej", "Święto Niepodległości", "Mikołaj", "Opłatek Bożonarodzeniowy', "Dzień Babci i Dziadka", "Święto Szkoły", "Dzień Matki", "Dzień Dziecka".
W ciągu całego roku szkolnego wszyscy z zaciekawieniem i pewną niecierpliwością obserwują postęp prac wykończeniowych przy szkole oraz robią plany na przyszły rok.


Rok Szkolny 1997/1998

Nadszedł w końcu upragniony przez dzieci i nauczycieli dzień otwarcia nowej szkoły. Jej budowa począwszy od powstania projektu trwała osiem lat. Budowie towarzyszyły zarówno pozytywne emocje, jak i chwile zwątpienia. Istną "drogę przez mękę" przeszła w tym czasie pani dyrektor kierująca szkołą już od wielu lat. Czuwała ona nie tylko nad normalnym funkcjonowaniem szkoły w starym budynku, ale także nad budową. Wytykała błędy wykonawcom, reklamowała usterki budowlane itp. Z racji bliskiego zamieszkania była do dyspozycji robotników, nadzoru budowlanego, inspektorów - praktycznie zawsze. Budowa tej szkoły stała się dla niej nie tylko celem zawodowym ale i osobistym.
Wszystkie kłopoty związane z wieloletnią budową przyćmiła jednak radość z otwarcia drzwi do nowego budynku szkolnego. Prace wykończeniowe trwały dosłownie do ostatnich dni sierpnia a rodzice, sprzątający społecznie po wykonawcach, mijali się z robotnikami. We własnym zakresie składano meble, ustawiano stoły, krzesła. Bez przesady można powiedzieć, że przygotowania do uroczystości powitania nowego roku szkolnego trwały do "za pięć dwunasta".
Uroczystość była też wyjątkowa. W Dobranowicach zebrały się znakomitości z kręgu władz kościelnych, oświatowych i gminnych. Graniczący ze szkołą kościółek i plac przed kościołem dosłownie "pękał w szwach". Na szczęście dopisała piękna, słoneczna pogoda. Po uroczystej Mszy Świętej nastąpiło równie podniosłe przecięcie biało - czerwonej wstęgi i szkołę w Dobranowicach ogłoszono za otwartą. Potem odbyła się uroczysta akademia, na której zabierali głosy zaproszeni goście i dyrekcja szkoły. Uroczystość uświetniły występy dobranowickich dzieci i zespołu "Mietniowiacy". Zaproszonych gości ugoszczono również uroczystym obiadem, który przygotowały mamy uczniów.
Cała impreza została znakomicie przygotowana i chyba na długo pozostała w pamięci wszystkich uczestników.
Od następnego ranka zaczęła się nauka "po nowemu". Dzieci szybko oswoiły się ze swoją nową szkołą, a na pytanie dziennikarki, co im się najlepiej w budynku podoba, zgodnie odpowiedziały, że korytarze. Wreszcie dzieci, po wyjściu z klas, mają dużo przestrzeni i więcej miejsca do biegania, zabawy.
Nowa placówka posiada 6 dużych sal lekcyjnych, salę komputerową, małe pomieszczenie na harcówkę, pokój nauczycielski, bibliotekę, nieduże pomieszczenie na pracę indywidualną z dzieckiem, mały sekretariat i pokój dyrektora. Wszystko to rozmieszczone jest w trzech pionach, które łączy duża, widna klatka schodowa. Na każdym piętrze znajdują się osobne sanitariaty dla dziewcząt i chłopców. W planach architektonicznych przewidywana jest jeszcze dobudowa sali gimnastycznej. Ponieważ na tym etapie nie została ona jeszcze wykonana, na wniosek dyrekcji, jeszcze przed otwarciem nowej szkoły, zrobiono małą salę gimnastyczną w starej szkole. W tym celu wyburzono mur pomiędzy dwoma największymi salami. Była to "złota" idea, ponieważ sala gimnastyczna (nawet niewymiarowa) była niezmiernie potrzebna szkole właściwie "od zawsze". Wreszcie normalnie mogły się odbywać lekcje wychowania fizycznego, akademie czy zabawy dla dzieci.
Wśród grona nauczycielskiego i dzieci widać było ogromną radość, chęć tworzenia, działania, urządzania.
Po wielu latach dobranowickie dzieci i pedagodzy uzyskali wreszcie godne warunki do nauki i pracy. Tak zaczął się nowy rok szkolny 1998/1999.

opracowała : mgr Bożena Bezdyk

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Copyright © 2012 DOBRANOWICE.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie materiały na tej stronie, w tym zdjęcia sa chronione prawami autorskimi i stanowią wyłączną włsność autora strony oraz osób które udzieliły zezwolenia na wykorzystanie ich wizerunku. Zabrania sie kopiowania, reprodukowania, publikowania, umieszczania w Internecie, przesyłania, transmitowania, rozpowszechniania i/lub modyfikowania zdjęc. Jakiekolwiek wykorzystanie dowolnego z materiałów jest pogwałceniem własności intelektualnej i jest niniejszym zabronione.

BRAMY, ROLETY, OGRODZENIA
Reklama

Slide1 Slide2 Slide3 Slide4 Slide5 Slide6 Slide7 Slide8

Slide1 Slide2 Slide3 Slide4 Slide5 Slide6 Slide7

Slide1 Slide2 Slide3 Slide4 Slide5

Galerie

on line

Naszą witrynę przegląda teraz 5 gości 

Twoje IP i Host

IP : 184.72.72.182
Host: ec2-184-72-72-182.compute-1.amazonaws.com

Statystyki

Użytkowników : 29
Artykułów : 160
Zakładki : 46
Odsłon : 454064